Klient został zatrzymany pod zarzutem paserstwa, ponieważ w jego garażu znaleziono znaczną ilość kradzionych elektronarzędzi. Twierdził, że sprzęt należy do znajomego, który poprosił o przechowanie rzeczy. Prawnicy kancelarii zebrali dowody na to, że klient nie miał świadomości pochodzenia narzędzi (m.in. korespondencję z tym znajomym, potwierdzenia zamówień na jego nazwisko). W rezultacie sąd uniewinnił klienta.

Opisy spraw są zanonimizowane. Każda sprawa zależy od indywidualnych okoliczności, a przedstawiony rezultat nie stanowi gwarancji podobnego wyniku w innej sprawie.