Młoda kobieta została zatrzymana w samochodzie, w którym policja znalazła kilka porcji marihuany. Klientka twierdziła, że nie należy ona do niej, a do znajomego, z którym wcześniej podróżowała. Przedstawiono dowody z monitoringu pobliskiego sklepu, gdzie ów znajomy kupował akcesoria do palenia. Zeznania świadków potwierdziły jego wyłączną odpowiedzialność. Klientka uniknęła oskarżenia, a sprawę umorzono.

Opisy spraw są zanonimizowane. Każda sprawa zależy od indywidualnych okoliczności, a przedstawiony rezultat nie stanowi gwarancji podobnego wyniku w innej sprawie.